Pierwsze miesiące życia dziecka to setki zdjęć dziennie. Potem dziecko zaczyna chodzić, mówić, uciekać, wymagać obu rąk — i telefon coraz częściej zostaje w kieszeni. A jeśli już wyjmujemy go z kieszeni, to zwykle po to, żeby powiedzieć: „stań tu, uśmiechnij się, popatrz na mnie”. Zapraszamy na kurs, na którym zdejmiemy z Was ten obowiązek.
Uważamy, że dziecko wygląda najpiękniej wtedy, kiedy nie wie, że jest fotografowane. Bez pozowania, bez sprzątania całego mieszkania „bo będą zdjęcia", bez czekania na okazję. Zwyczajny wtorkowy poranek, bałagan na podłodze, mokre włosy po kąpieli — właśnie z tego powstają pamiątki, do których wraca się po latach. Te wyprodukowane zwykle leżą w pamięci telefonu i nikt do nich nie zagląda.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto powiedzieć głośno: na zdjęciach z tego okresu prawie nie ma rodziców. Jest dziecko, jest może babcia, a mamy i taty nie ma prawie wcale — bo to oni trzymali telefon. Za dziesięć lat to będzie widać. Pokażemy Wam, jak to odkręcić, żeby na Waszych rodzinnych zdjęciach była cała rodzina.
To kurs fotografii bliskości. Fotografia jest tu pretekstem: do bycia razem, do zauważania siebie nawzajem, do zwykłej codziennej czynności, która nie wymaga przygotowań ani nastroju.
Dla kogo?
Dla rodziców dzieci do 5. roku życia. Mamy 10 miejsc dla 10 rodzin. Przychodzicie razem z dzieckiem lub dziećmi — i bardzo zachęcamy, żeby przyszło oboje rodziców.
Jaki aparat wziąć?
Taki, jaki macie w domu. A na pewno telefon — na nim pracujemy najwięcej.
Czego się nauczycie?
To nie jest klasyczny kurs fotografii, na którym mówi się o przysłonach i czasach naświetlania. Nauczycie się korzystać z tego sprzętu, który już macie.
Po tych sześciu spotkaniach:
- przestaniecie czekać na „dobry moment" na zdjęcie, bo zobaczycie, że dobry moment jest właściwie zawsze,
- będziecie mieli kilkanaście prostych trików, które sprawiają, że zdjęcie w domu wychodzi lepiej (światło, odległość, timing, cierpliwość),
- przełamiecie opór przed fotografowaniem siebie i bycia na zdjęciach,
- będziecie wiedzieć, co zrobić z tysiącami zdjęć w telefonie, żeby zamieniły się w coś, co można wziąć do ręki.
Prowadzenie: Barbara Gromulska-Osojca – pedagożka z wykształcenia, informatyczka z zawodu, fotografka i edukatorka fotografii z zamiłowania. Absolwentka kierunku Fotografia w terapii i rozwoju osobistym. Ze Służewskim Domem Kultury związana od 8 lat.
Wydarzenie w ramach projektu „Fotograficzny Dom Kultury”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
czytaj więcej